środa, 2 marca 2011

Całkiem insza inszość

Przyznam się, że jestem oczarowana haftem. Daleko mi do ekspertki w tej dziedzinie, ale oglądałam z zachwytem projekty i prace różnych hafciarek. Zaczęłam od krzyżyka, bo to uroczy i dość łatwy temat. Tyle tytułem wstępu.
A teraz do meritum. Moja starsza jest uzdolniona i wyobraźnię ma, że ho, ho. Ostatnio wymalowała coś takiego:
015
Nie wiem dlaczego, ale na myśl przyszła mi od razu Natasha Modetski. Była wtedy okolica walentynek. Jakoś dziecięcy rysunek przetworzył się w mojej głowie na taki:
014
A na tamborku od tego czasu miauczy mi tenże kot.
016
Oczywiście jak już go wymęczę, pokażę, jak się prezentuje.
To tak w kwestii łapania 10 srok za ogon. :P

*     *     *
johankas miło mi bardzo, że cię zainspirowałam :)
mimusia-1, welniane_eldorado dziękuję pięknie! i pozdrawiam

Pozdrawiam ciepło!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz