wtorek, 31 stycznia 2012

Rozdawajka

Znowu ustawiam się w kolejce. Piękna włóczka u Magic Loop:
(kliknij obrazek, jeśli chcesz się ustawić w kolejce po wełenkę)
No i oczywiście poprzednim razem tez mnie nie wylosowano. Nie skarżę się. Może teraz się uda...
Pozdrawiam :)

Praliny

Właśnie ustawiłam się w kolejce po takie: 


(Kliknij obrazek, jeśli chcesz też się ustawić w kolejce.)
Wielkiej nadziei nie mam - nic jeszcze nie wygrałam, ale są wyjątkowej piękności... Nie darowałabym sobie. ;)
Pozdrawiam :)

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Doceniam, nie kradnę, podaję autora

Dyskusja, o której pisałam w poprzednim poście, ma swój oddźwięk w kolejnej akcji. Tym razem zainicjowała ją Truskaveczka swoim wpisem na blogu. Podpisuję się pod jej zdaniem, że należy podawać źródło.
Często jest tak, że nie korzystam ze schematu, bo po prostu jestem w stanie odcyfrować sposób zrobienia jakiejś rzeczy. Jednak za każdym razem podaję, co mnie inspiruje. Sama chciałabym, aby jeśli kogoś inspiruje mój wzór, podał źródło.
Dlatego:


Pozdrawiam :)

piątek, 13 stycznia 2012

Dyskusja

Podsyłam linka do ciekawej dyskusji o wycenie rękodzieła. Sama w prawdzie nie sprzedaję swoich wytworów, raczej służą rodzinie i mnie samej. Spotkałam się jednak z propozycją, żeby zrobić coś na zamówienie. Podałam cenę i wtedy osoba chcąca szal zrobiła oczy jak spodki. Na szczęście Etsy dało jej do myślenia.
Zapraszam do czytania i pisania: dyskusja.
Pozdrawiam :)
PS. Sweterek z karczkiem w paski czaka na foto. Może się doczeka...
:)

piątek, 14 października 2011

Rozdawajka w zagrodzie

Ustawiłam się w kolejce z nadzieją, że te piękne niteczki trafią na moje druty...

A cuda te zeszły z warsztatu Myszopticy.
Zapraszam innych :)

piątek, 26 sierpnia 2011

Pomieszanie z poplątaniem

Zamiar wprowadziłam w czyn i nowy sweterek rośnie. Ma ładne śliwkowe kolory i jakoś kojarzy mi się z późnym latem, czyli baaardzo przyjemnie. Na razie robię karczek i mam podłączonych sześć kłębków. Oczywiście wszystko mi się pięknie plącze, jak tylko wezmę robótkę. Ale niedługo skończę te piękne paseczki. Co dalej, oczywiście pokażę później.

Przyszła właścicielka przebiera nóżkami. I już usłyszałam "Zrobisz mi jeszcze getry? I może czapeczkę..." No nie wiem ;) Chyba rozbisurmaniłam towarzystwo :D

BASKALATKA dziękuję i na wzajem :) Fajny pomysł na brożki.

sobota, 20 sierpnia 2011

Niebieski tulipan

Dawno mnie nie było z kolejną odsłoną moich robótek. W końcu muszę coś pokazać... Dwa wpisy temu pokazywałam projekt. Teraz mogę pokazać skończonego jakiś czas temu "gotowca". Zmiany związane są z życzeniami przyszłej właścicielki. Mam nadzieję, że Wam też się spodoba...

Zdjęcie jakieś skrzywione mi wyszło, ale kolory oddaje idealnie. Sweter robiony od góry na drutach 4 mm. Wyszły mi 3 motki po 50 g plus trochę więcej niż pół granatowego motka, rozmiar - dla trzylatki. Trochę zielonej włóczki użyłam do haftowania łodyżek. Listki i kwiat zrobiony jest z cienkiego filcu. Jeszcze tulipana pokażę z bliska.


*      *      *
Nie byłabym sobą, jeśli nie pojawiłyby się kolejne motki. Ta sama włóczka - Ideal Berger de France - z dedykacją dla starszej latorośli.

Będzie z tego także sweterek, bo w poprzednich jakoś dziwnie skurczyły się rękawy... ;) Pomysł się wykluwa i niedługo pokażę, co tam nadłubałam.
Pozdrawiam ciepło :)

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Nowe wzory na jesień na Brooklyn Tweed

Raczej nie korzystam z gotowych wzorów. Wyjątkami są serwety, których projektowanie na pewno przerasta moje możliwości. Ale bardzo lubię oglądać nowe wzory. Zawsze w trakcie rodzą się nowe pomysły. Rzadko zdarza się, że chciałabym coś dokładnie takiego, jak widzę. Tym razem chyba coś takiego się zdarzyło. Przeglądając wpisy na Brooklyn Tweed, trafiłam na nowość:

Jared zaprosił do współpracy kilku projektantów i razem zaproponowali kolekcję jesiennych dzianin. Nie będę ukrywać, że bardzo podoba mi się wełna, z jakiej powstały. Nie trzymałam jej w ręku, ale faktura, którą widać na zdjęciach, jest zbliżona do mojego ideału wełny.
Co do projektów - jeden szczególnie wpadł mi w oko. Bursztynowy sweterek/żakiet - Levenwick Cardigan. Pierwszy z tych trzech.

Piękna, falista lamówka i wykończenie pod szyją. Kolor też jest niesamowity. Szkoda, że dla mnie nie twarzowy, ale myślę, że znajdę coś bardziej mi odpowiadającego.
Pozostałe wzory też są bardzo ciekawe. Jedyny, który budzi moją wątpliwość, to Cyklon. Nie jestem pewna, czy taka skręcona dzianina jest wygodna w noszeniu. Mam wrażenie, że będzie się ciągnąć i krępować ruchy. Polecam obejrzeć - jak zwykle jest na czym zawiesić oko ;)
(Zdjęcia zaczerpnięte za zgodą z Brooklyn Tweed)

poniedziałek, 13 czerwca 2011

Projektowanie

Dzisiaj chyba będzie post lekko przegadany...
Pokazywałam wcześniej włóczkę Ideal, z której planuję dwa małe sweterki dla małych dziewczynek. Dzisiaj właśnie chciałam napisać coś o planach. Część z nas sama wymyśla wzory swetrów, wdzianek, chust i innych cudów, które później można oglądać na blogach, albo w realu (jeśli się jest szczęściarzem ;)). Ciekawa jestem, jak to wygląda u Was. I nie chodzi mi o próbkę ;)
Wiadomo oczywiście, że czasem idzie się "na żywioł", ale ja lubię mieć wszystko przemyślane i zwykle kupuję włóczkę pod dany projekt, który mam gdzieś w głowie. Chyba raz zdarzyło mi się zrobić odwrotnie - najpierw była włóczka. Inna sprawa czy projekt dochodzi do skutku ;)
U mnie projekt zwykle wygląda jakoś tak:
Zwykle mam wszystko przygotowane przed rozpoczęciem robótki. Oczywiście czasem w trakcie pracy przychodzi mi lepszy pomysł i coś zmieniam. Mam też przemyślaną konstrukcję danej rzeczy. W tym wypadku sweterek będzie (u mnie chyba już tradycyjnie) robiony od góry, a rękawy reglanowe. Bez zszywania.
Co do włóczki - zdała test pralkowy. Program delikatny na 30 st. zniosła idealnie. A ja, jak widać na załączonym obrazku, rozpoczęłam kolejną robótkę. Żakiet z Limy nadal rośnie, ale robi się go bardzo mozolnie i jakoś musiałam się rozerwać. Taki malutki niebieski sweterek będzie miłym przerywnikiem :)
Odpowiedzi:
Haftka54 Dziękuję pięknie! Na prawdę mam nadzieję, że kogoś zainspiruje moja dłubanina i sam zacznie też coś robić.
BLANKAC Mnie też niestety się nie udało. Szkoda mi bardzo, a jeszcze bardziej Szarotkowa, do którego w tym miesiącu też nie trafię...

Pozdrawiam :)

środa, 8 czerwca 2011

Światowy Dzień Dziergania w Miejscach Publicznych

Zaraz będzie! Tylko czy liczy się dzierganie we własnym ogrodzie? Nie wiem czy uda mi się wyjść z robótką poza ogród. Ale sąsiedzi będą widzieć ;)
W Warszawie ma być spotkanie przy fontannie na placu Wilsona. Dziewczyny planują też spotkania w innych miastach. Zapraszamy!