wtorek, 18 stycznia 2011

Dziewczyńskie

Porzuciłam chwilowo druty na rzecz igły z nitką. Muszę zamówić sobie drugie, bo od moich odłamała sie żyłka i to juz w drugiej parze przy tej samej robótce. Postanowiłam zainwestować w drewniane KnitPro z odkręcaną żyłką. Nie wiem tylko, jak się sprawują i będę wdzięczna za podpowiedzi :) Może lepiej kupić z żyłką przytwierdzona na stałe?
Z braku zajęcia sprułam jakiegos "trupa z szafy" i wzięłam do ręki igłę z nitką. W efekcie dziewczyny dostały kilka kokardek na firance. Jest bardziej "dziewczyńska" teraz ;)
112
Potem rozłożyłam się z "dobrem wszelakim", a dziewuszki oczywiście we wszystko wsadzały paluszki.
011
Dostały jeszcze małą ozdobę do pokoiku.
018
Dziewczyńskie, przyznajcie :D
*  *  *
haftka54, BE-RET.1, ANTOSKA54, AMEISE 80: dziękuję bardzo za pochwały ;)

Pozdrawiam :)

środa, 12 stycznia 2011

Zaległości i nowości

Obiecałam powrót na łono bloga, więc jestem.
Pokażę tylko jedną rzecz, a w zasadzie dwie rzeczy, ale jeden komplet. Zrobiłam go dlatego, że mała nie miał już, co na głowę włożyć w zimne dni. Wzór, jak zwykle z głowy. Materiał to merino superwash yarn art'u. Może nie cud jakiś pod względem jakości, ale na jeden góra dwa sezony noszenia na głowie w zupełności wystarczy. Jest całkiem w porządku.
107
A teraz coś, co mam właśnie teraz na drutach. Włóczka przyjechała do mnie dzięki uprzejmości mjermak. To 100% wełny z merynosów w pięknym naturalnym melanżu kremu i delikatnych brązów.
114
Wełna jest mięciutka i nie gryząca. Powstaje z niej cieplacz na ramiona, a jesli coś zostanie zrobię sobie czapkę do kompletu. To rewolucja w moim mysleniu, bo nienawidzę czapek. Chyba się starzeję ;P
Ocieplacz na razie wygląda tak:
110
Robi się fajnie i szybko. Mam nadzieję, że wkrótce zaprezentuję skończony.
Pozdrawiam:)

poniedziałek, 10 stycznia 2011

Blog - reaktywacja

Wracam do drutujących (fee... jak to brzmi?). Przez pół roku albo dłużej nie miałam czasu na robótki z przyczyn obiektywnych. Teraz sytuacja się unormowała na tyle, że oprócz drutów mogę wziąć w dłonie klawiaturę i popisać na blogu. Cud jakiś! Nawet odwiedziłam Szarotkowo pierwszy raz od ho-ho i jeszcze ho.
No, przyznam się, że bez robienia czegoś bym nie wytrzymała, ale nie wszystko poszło, jak bym chciała. Na przykład "produkcja" Fresha - pledu dla córci - jeszcze się nie zakończyła. Za to kilka maluszków wydziergałam. Jak tylko odkopię aparat, obiecuję pokazać :)
Pozdrawiam

środa, 9 czerwca 2010

Zakupowo

Lekki przestój w robótkach, ale za to rozszalałam się zakupowo. Główne źródło zaopatrzenia to allegro, a poza tym zaprzyjaźniona pasmanteria. Zakupiłam materiały z myślą o moich małych kobietkach.
tkaniny
Mnie najbardziej podba się w zielone i niebieskie kwiatuszki, ale im oczywiście w różowe. Ostateczne przeznaczenie materiałów jeszcze nie jest znane, ale letnie sukieneczki z tych kwiatków się uśmiechają ;) W paski jest nieco grubszy i raczej dopełni wystrój w pokoiku.
Zakupiłam też coś dla siebie. Zakochałam się we wzorze i kolorach. Myślę o jakiejś zwiewnej letniej sukience. Materiału jest dwa metry więc nawet na sukienkę maksi wystarczy.
tkaniny
Tkanina bardzo delikatna i lekko przezroczysta. Będę musiała dodać podszewkę.
Wreszcie też znalazłam odpowiednie guziki do swetra z kapturem. Może wreszcie go zaprezentuję w pełnej krasie.
guziki
Drewniane i pasują idealnie.
Oprócz tego dokupiłam włóczki na drugi pled wiosenny. Pierwszy się jeszcze produkuje ;) Niedługo pokażę.
Pozdrawiam :)

środa, 19 maja 2010

Wdzianko a la next

Jestem zadowolona z efektu, a latorośl z nowego ciuszka. Napracowałam się przy nim nieco, bo koncepcja była od razu szalona. Postanowiłam karczek robić od góry i to nie jest dziwne. Ale część dolną, robiona ściegiem francuskim, już od dołu. Tak samo rękawy. Nie ma to jak ułatwiać sobie życie. ;P Całe to zamieszanie było po to, żeby zrobić ładne łączenie obu części.
wdzianko
wdzianko
Oczywiście do dołu najpierw przyszyte zostały rękawy. Ich obwód podzieliłam na trzy części, z których jedna była przyszyta do dołu wdzianka, a dwie weszły do linii łączenia z karczkiem. Dla ułatwienia wyznaczyłam sobie środek karczka i części dolnej. Oczywiście liczba oczek na linii łączenia musiał być identyczna.
wdzianko
Łączenie to zwykłe zakańczanie oczkami prawymi. Miejsce jest dość wyraźne. Może nie tak, jak w oryginalnym wdzianku, ale to wina również włóczki. Wybrałam włóczkę z włosem, więc wszystkie wzory musiały być wyraziste. Mam nadzieję, że udało mi się to osiągnąć.
A oto wdzianko w całej swej okazałości :D
wdzianko
I tył - na karczku powtarzają się motywy, które były z przodu.
wdzianko

*   *   *
Biorę udział w zabawie pod tytułem SecretPal. I stałam się szczęśliwą posiadaczką nowej włóczki i mam nowe plany w związku z tym. (Tak, to jest groźba. :D) Piękny granatowy kolor. Bardzo mi się podoba.
włóczka
Będę produkować skarpetki. Hurtowo. Jeden motek ma podobno starczać na parę w rozmiarze 46. Cała rodzina będzie zunifikowana skarpetkowo. :D
Pozdrawiam :)

poniedziałek, 17 maja 2010

Pled wiosenny jeszcze raz

Najpierw pochwalę się, ile już naprodukowałam. ;)
pled
Niezbyt dużo - miałam tygodniową przerwę w produkcji. Kończę wdzianko a la Next. Zostało mi zszyć i doszyć guziczki... Jakoś mało to lubię ;P
Ale do tematu wróć! Poproszono mnie, żeby zrobić schemat do tego pledu. Kurczę, na prawdę się starałam, ale ni diabła jakoś mi to logicznie nie wychodzi. Zrobię opis :P Może będzie łatwiej?
pled elementy
Rząd 1: 4 o. łańcuszka, o. ścisłe zamykające.
Rząd 2: 3 o. łańcuszka, 15 sł. 2 razy nawijanych, o. ścisłe zamykające.
Ciach kolor.
Mamiczu, nie wciągam nitek, chowam je od razu w trakcie roboty. :)
Rząd 3: Nowym kolorem zaczynamy w miejscu zakończenia poprzedniego. Robimy 3 o. łańcuszka  i 3 słupki 2 razy nawijane pomiędzy 2 słupkami z poprzedniego rzędu. Obie nitki - kończącą poprzedni kolor i początek nowego - chowamy z tyłu robótki pod przybywającymi słupkami. Dalej po 4 sł. 2 razy nawijane robione co 2 sł. z poprzedniego rzędu (w razie wątpliwości - patrz: zdjęcie). W sumie powinno być 3 o. łańcuszka udające słupek plus 31 słupków. O. ścisłe zamykające.
Ciach kolor.
Rząd 4: Patrz rząd 3 z tym, że słupków jest analogicznie więcej, czyli 63 plus początkowe 3 o. łańcuszka. Oczko ścisłe zamykające.
Ciach kolor.
Rząd 5, czyli kwadratura koła: Nowym kolorem zaczynamy w miejscu zakończenia poprzedniego. Tym razem robimy 2 o. łańcuszka i 1 sł. 1 raz nawijany. * Wbijamy szydełko co dwa słupki z poprzedniego rzędu robiąc parami: 1 sł. 1 raz nawijany i półsłupek, 2 półsłupki, półsłupek i sł. 1 raz nawijany, 2 sł. raz nawijane, 1 sł. raz nawijany i 1 sł. 2 razy nawijany. Teraz pomiędzy 2 sł. robimy 1 sł. 2 razy nawijany, 1 sł. 3 razy nawijany. o. łańcuszka, 1 sł. 3 razy nawijany, 1 sł. 2 razy nawijany - to będzie róg kwadratu. I dalej parami: 1 sł. 2 razy nawijany i sł. raz nawijany, 2 słupki raz nawijane. * Powtarzać sekwencje pomiędzy gwiazdkami aż do uzyskania kwadratu. O. ścisłe.
Rząd 6: 3 o. łańcuszka, 12 sł. 2 razy nawijanych, szydełko wbijamy co każdy słupek. Róg kwadratu: 2 sł. 2 razy nawijane wbite pomiędzy kolejne 2 sł.; 2 sł. 2 razy nawijane, o. łańcuszka i 2 sł. 2 razy nawijane zrobione na o. łańcuszka z rzędu 5 (sam róg kwadratu); 2 sł. 2 razy nawijane pomiędzy kolejnymi sł. z niższego rzędu. Dalej 1 sł. 2 razy nawijany co każdy słupek z dolnego rzędu i tak do następnego rogu. I dalej dookoła. O. ścisłe zamykające.
Ciach nitka.
Mam nadzieję, że napisałam to wszystko w miarę jasno. W razie czego: patrz zdjęcie ;P
Pozdrawiam :)

niedziela, 2 maja 2010

Pled wiosenny

Rośnie, jak wszystkie zielone pączki. Sam w kolorach wiosennych. To zapowiedź całej serii szydełkowych tworów. 
Robi się bardzo przyjemnie, szybko przybywa. Lubię szybki efekt. Na początku oczywiście trzeba "naprodukować" kolorowych elementów. Cała kupka tychże czeka na złożenie.
pled elementy
Podoba mi się bardzo ten zestaw kolorów - wiosenne, świeże. Zrezygnowałam z większej ilości.  Pozostałe  z zakupionego zestawu wykorzystam w kolejnym projekcie. Kolory bardzo mnie ostatnio zainspirowały. Przeglądam ostatnio mnóstwo blogów "quiltowych", gdzie kolory aż buchają. Przepiękne to wszystko.
A początek pledu wygląda tak:
pled
Oczywiście kolory na zdjęciu nie odpowiadają prawdzie. Nie wiem, czemu mój aparat uparł się, żeby turkusowy nie był sobą na zdjęciu ;) Może za jakiś czas nauczę się go okiełznywać...
Pozdrawiam :)

wtorek, 27 kwietnia 2010

Nowości

Zakupowe i rękodzielnicze, kolorowe ;)
Zapatrzyłam się na dzieła koleżanki "po szydełku"...

Zapatrzyłam się i zaowocowało to zakupem włóczki. Miękka i podobała mi sie w robocie, bo kiedyś już wypróbowałam. Teraz postanowiłam zrobić z niej pledy na łóżka moich dwóch latorośli. Starsza latorośl zareagowała entuzjastycznie. ;P Szczególnie na widok inspiracji: pled "granny square" w wykonaniu Beaty. Na początku chciałam zrobić go z bawełny, ale ostatecznie wybrałam akryl. Kupiłam kilka kolorów Classica z Interfoxu.
Oczywiście kolory na zdjęciu są przekłamane, tym bardziej, że dziś pochmurno. Niebieski w naturze jest ciemnym turkusem. Mam nadzieję, że uda mi się zrównoważyć ciemne i jasne odcienie, żeby nie był zbyt przytłaczający. No i kolejna rzecz czeka w kolejce... Gdzie ja znajdę czas? Chociaż na szydełku szybko przybywa.
*   *   *
A teraz nowości rękodzielnicze ;P
Zmuszona okolicznościami, zrobiłam sobie kilka znaczników do drutów. Zdemolowałam w tym celu zdobyczny naszyjnik, bo ja takowych nie noszę. Kolor mój - zielony. Doskonałe może nie są, bo do bizuteryjek mi daleko, ale działają i cieszą oko.
znaczniki
Sweter już kończę - został tylko kaptur :)
A kolejna rzecz, to kwiatuszek do wdzianka a la Next dla starszej. Mam dwa kawałki filcu i doszłam do wniosku, że to będzie zdecydowanie lepsze, niż kwiatek na szydełku. Pasuje? Przyszła właścicielka uważa, że tak ;)
kwiatek
Wdzianko czeka na swoją kolej, niedługo skończę.
Pozdrawiam :)

sobota, 24 kwietnia 2010

Podziwiam

Dzisiaj o pracach, ale nie moich... niestety.
Od jakiegoś czasu możecie znaleźć w moich linkach SPIRIT CLOTH. Jude Hill tworzy przepiękne tkaniny, a w zasadzie obrazy. Jestem urzeczona. Nie pokażę Wam zdjęć, bo pani prosi, żeby nie publikować jej zdjęć. Ale zapraszam - oglądajcie, cuda! cuda! cuda! :D

czwartek, 1 kwietnia 2010

Kasikk Hood ;P

Wiosenny sweter z kapturem rośnie niczym wiosenna trawka :)
Poczułam się w obowiązku pokazać, co się dzieje z moim KasikkHoodem. Rośnie, a ja dzielnie przyczyniam się do tego. Zmartwienie, czy starczy włóczki na kaptur, przerodziło sie w kolejne - co zrobić z tych motków, które zostaną. Sądziłam, że rękawy będą bardziej włóczkożerne, a tu okazało się, że 1 i pół motka to aż za dużo. Postęp w pracy wygląda tak:
kasikkhood
Oczywiście nie wytrzymałabym, żeby nie zacząć, czegoś nowego. Wczorajszy świeży zakup.
lidiana
Włóczka czeska, w składzie 30% wełny, reszta to akryl. Włóczka ma fajny nie za długi włosek  i, jak to określiła przyszła właścicielka produktu z tejże, jest milutka. Producent proponuje druty 3,5 mm , moim zdaniem spokojnie można 4,5 mm również. Ja wzięłam 3,5 mm, ale robię bardzo luźno. Robi się całkiem przyjemnie. Włóczka jest wydajna - motki po 50 g mają 150 m przędzy.
W ramach odpoczynku od wielkiego swetrzyska postanowiłam machnąć starszej wdzianko-sweterek a la Next, które na forum podsunęła nam Hada. Spodobało mi się robienie bez zszywania, ale tym razem zaczęłam od dołu.
ala next
ala next 1
Kolor nie jest tak zjadliwie różowy, jak na zbliżeniach. Robiłam zdjęcia przy dziennym świetle, ale i tak wyszedł przekłamany. Prawdziwy kolor to czerwień przełamana w stronę różu. Bardzo przyjemna i soczysta. Myślę, że wdzianko będzie się fajnie prezentować, chociaż w oryginale włóczka nie ma włoska.
*   *   *
Wesołych Świąt!
Pozdrawiam czytaczy ;)